Wyszukiwarka
Polecamy
Najczęściej odwiedzane
Nasze kanały
Kartki multimedialne
Logowanie

Powołania / Świadectwa / ks. Stefano /
„Tak”, ale po Jego myśli
Myśląc dzisiaj o przebytej drodze powołania, którą rozpocząłem 9 lat temu we wspólnocie paulistów w Bari (w południowych Włoszech) teraz, gdy minęło ponad rok od święceń kapłańskich, mogę powiedzieć, że jestem wreszcie osobą szczęśliwą i zrealizowaną.
Boże powołanie, jak może każda Boża „rzecz”, wymaga umiejętności szczególnego powierzenia się, wymaga odkrycia, że „Bóg jest Bogiem” i przede wszystkim jest Nim „w taki sposób, w jaki sam chce być”: objawił się nam przez stworzenie, zapowiedział się przez proroków, stał się człowiekiem w Jezusie Chrystusie, pozwolił, aby uznano Go za zgorszenie i wykpiono na krzyżu, i jest obecny dzisiaj w Kościele i w sakramentach. Innymi słowy, odpowiedzenie na powołanie wymaga (z pomocą łaski Bożej) zwycięstwa nad samym sobą, nad własnymi oporami i przesądami, aby przyjąć styl życia Jezusa i poddać się Jego działaniu, którym posługuje się od zawsze dla powołania apostołów.
Dzisiaj pośród moich zajęć apostolskich (jestem dziennikarzem tygodnika „Famiglia Cristiana), sakralnych (wspominam przepiękną posługę duszpasterską w naszej parafii w Rzymie) i zakonnych (Rodzina Świętego Pawła, do której należę jest „wielką rodziną”, pozwalającą mi czuć się jak w domu, nawet, gdy jestem daleko) widzę realizację właśnie tych gorących pragnień, jakie Bóg włożył do mego serca wiele lat temu.
ks. Stefano
Sobota, 04 lutego 2012
Liturgia słowa na dziś
1 Krl 3, 4-13 | Ps 119 | Mk 6, 30-34
Zobacz czytania na dziś
Zobacz czytania na dziś
Myśl dnia
Nawet bardzo mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
Ezop
Skrzynka intencji







RSS
Facebook
YouTube
Piesza Pielgrzymka
Dom rekolekcyjny