Marcin Marczuk Krótka charakterystyka Nowej Gospodarki Uwaga, jaką poświęca się w mediach tematyce komputeryzacji i Internetu, skłania do zastanowienia się nad tym, jakie jest znaczenie tych wynalazków w perspektywie historii. Czym dzisiaj są komputery, Internet, telefony komórkowe w zestawieniu z innymi osiągnięciami ludzkości w zakresie komunikacji?  Najwyraźniej tym samym, czym były prasa drukarska, telegraf czy telewizja w swoim czasie - wynalazkami o przełomowym znaczeniu. Są one kolejnym krokiem naprzód w coraz szybciej przebiegającym procesie usprawniania komunikacji międzyludzkiej. Są one także wytworami tzw. rewolucji cyfrowej i stanowią jej główną siłą napędzającą. Podobną rangę dla rewolucji przemysłowej miały maszyna parowa, silnik i elektryczność. W tym więc kontekście coraz bardziej powszechne zastosowanie w naszym życiu powyższych wynalazków urasta do miary kolejnego okresu przełomowego w dziejach ludzkości. Na naszych oczach kształtują się bowiem podwaliny Nowej Gospodarki i społeczeństwa informacyjnego - dalekosiężny efekt rewolucji cyfrowej, która przynosi technologizację procesu komunikacji międzyludzkiej.  Oczywiście, może pojawić się wątpliwość, czy powyżej sformułowane twierdzenia nie są gołosłowne, a przynajmniej nazbyt śmiałe. Patrząc na doświadczenia Polski, gdzie na przykład Internet spełnia funkcje informacyjną i komunikacyjną w dość jeszcze ograniczonym zakresie, rzeczywiście trudno byłoby się dzisiaj z nimi zgodzić. Tymczasem pojęcie rewolucji cyfrowej lub inaczej informacyjnej ugruntowało się na dobre i od kilku lat funkcjonuje powszechnie w literaturze zachodniej. Przegląd kluczowych pojęć:
 Rewolucja cyfrowa (Digital Revolution) - proces, który prowadzi do przekształcenia społeczeństwa epoki postindustrialnej w społeczeństwo informacyjne. Nowa Gospodarka (New Economy) - pojęcie NG oznacza efekt strukturalnych zmian, jakie zaszły w działalności gospodarczej na skutek wdrażania na skalę masową nowoczesnych technologii z zakresu komunikacji i przetwarzania danych.  Sektor zaawansowanych technologii (High - Tech Industries) - gałęzie przemysłu, które rozwijają się na bazie zaawansowanych osiągnięć mikroelektroniki. Są to technologie informacyjne, telekomunikacja, gałęzie przemysłu obronnego.>  Technologie informacyjne (Information Technology, IT) - największa i najszybciej rozwijająca się grupa SZT. Sektor IT opracowuje metody i narzędzia do automatycznego tworzenia, przetwarzania i przechowywania informacji. Wyodrębnia się w nim następujące grupy: produkcja i sprzedaż sprzętu na potrzeby IT (Hardware), oprogramowanie i usługi (Software and Services), sprzęt i usługi związane z infrastrukturą komunikacyjną pomiędzy komputerami (Communications).  Internet - sieć sieci komputerowych. Medium, które umożliwia (prawie) natychmiastową, (prawie) darmową, bezpośrednią i masową komunikację.  Gospodarka internetowa (Internet Economy) - Nowa Gospodarka to obecnie gospodarka internetowa, gdzie dostawcy i odbiorcy, producenci i konsumenci połączeni są elektronicznie, a transakcje dokonywane są poprzez Internet.  Biznes elektroniczny, "e-biznes" (e-business) - działalność gospodarcza, której zyski pochodzą w całości lub częściowo z Internetu. Inaczej działalność za pośrednictwem lub na rzecz Internetu.  Handel elektroniczny a firma "elektroniczna" (e-commerce v. e-business) - o ile e-commerce oznacza samo prowadzenie transakcji poprzez Internet, o tyle pojęcie e-business odnosi się do firmy, która dokonała transformacji w oparciu o filozofię funkcjonowania przedsiębiorstwa elektronicznego.  Przemysł technologii informacyjnych narodził się w Stanach Zjednoczonych i tam proces rewolucji cyfrowej jest najbardziej zaawansowany. Równocześnie amerykańska gospodarka rozwija się nie tylko najlepiej na świecie, ale i najlepiej w całej swojej historii, co stanowi powód do zazdrości dla innych krajów wysoko rozwiniętych. Od roku 1991 w USA trwa okres prosperity, czyli korzystnej koniunktury gospodarczej, której efektem jest utrzymujący się na wysokim poziomie wzrost gospodarczy i zaskakująco dobre wartości innych wskaźników takich jak: stopa bezrobocia oraz wzrost produktywności1. Wśród ekonomistów toczy się gorąca dyskusja nad przyczynami obecnych osiągnięć gospodarczych. Entuzjaści tzw. Nowej Gospodarki z pełnym przekonaniem głoszą, że przede wszystkim źródłem sukcesu jest masowe wdrażanie do firm technologii informacyjnych i wykorzystanie Internetu dla celów komercyjnych.  Szacuje się, że w Stanach Zjednoczonych w 1999 roku sektor zaawansowanych technologii obejmował 25% całej gospodarki, podczas gdy sektor technologii informacyjnych stał się największym pojedynczym sektorem w gospodarce na poziomie 11% PKB. Należy przy tym zwrócić uwagę na niezwykłą dynamikę wzrostu Nowej Gospodarki (patrz tabela: Dynamika gospodarki internetowej).  W Stanach Zjednoczonych w latach 1990-1999 odsetek gospodarstw domowych posiadających komputery osobiste wzrósł z 22 do 53 %, a tych z dostępem do Internetu z 0 do 38 %3. Głównym jednak motorem wzrostu dla IT były inwestycyjne wydatki firm, których struktura w ciągu ostatnich 40 lat zmieniła się radykalnie. W roku 1960 inwestycje w IT wynosiły zaledwie 3% i dotyczyły wąskiego grona dużych firm, natomiast w 1998 aż 53%, a w sektorach takich jak telekomunikacja czy pośrednictwo finansowe nawet dwie trzecie wszystkich wydatków inwestycyjnych4. Co więcej ten niespotykany gdzie indziej w gospodarce trend wzrostu będzie się utrzymywał wraz z wprowadzaniem Internetu do kolejnych sektorów gospodarki i wykorzystywaniem go przez coraz większą liczbę ludzi. Konsekwentnie pojawia się pytanie, co sprawia, że przedsiębiorcy są skłonni wydawać coraz większe kwoty na technologie informacyjne. Firmy odpowiadają, że zastosowanie nowych technologii przynosi znaczący wzrost efektywności oraz produktywności. (patrz tabela: Wpływ Internetu na działalność gospodarczą). Z drugiej strony oficjalne statystyki nie potwierdzają w pełni tych doniesień, wątpliwe jest, aby inwestując w IT przedsiębiorcy kierowali się innym kryterium niż opłacalnością. Występujące tu zderzenie teorii z praktyką dowodzi, że statystyki budowane na potrzeby tradycyjnej gospodarki nie przystają do nowej rzeczywistości - gospodarki, w której sektor usług dominuje nad sektorem produkcji, firmy inwestują w aktywa niematerialne i rozwija się rynek dóbr informacyjnych.  Wbrew pozorom nie same wydatki na zaawansowane technologie stanowią o sukcesie amerykańskiej gospodarki. Tamtejsi ekonomiści podkreślają z naciskiem, że Nowa Gospodarka mimo swej strukturalnej odrębności jest kolejnym etapem w rozwoju gospodarki kapitalistycznej i jako taka wyrasta z jej fundamentalnych wartości. To jest z skłonności do oszczędzania, inwestowania i otwarcie się na działanie sił rynkowych wynikającej z wiary w ich ostateczną skuteczność. Ponadto wskazuje się na cechy amerykańskiego społeczeństwa, które stymulują jej rozwój, takie jak przychylna postawa dla przedsiębiorczości i nieustanne dążenie do podnoszenia efektywności gospodarowania.  Niemniej jak dotąd nie można z pewnością stwierdzić, czy makroekonomiczne osiągnięcia gospodarki amerykańskiej są rzeczywiście rezultatem technologicznej transformacji, a jeśli nawet tak, to w jakim stopniu. Badany okres jest zbyt krótki, aby na tej podstawie wysnuć wiążące wnioski. Poza tym pozostaje nie rozwiązany problem ilościowych i jakościowych metod pomiaru.  Na jakiej podstawie mówi się więc o istnieniu Nowej Gospodarki? Jakie są jej cechy charakterystyczne, na czym polega specyfika, która uzasadnia wyróżnienie jej określeniem "nowa"? Kluczem do zagadki jest przewrót, jaki ma miejsce w prowadzeniu działalności gospodarczej.  Chociaż rewolucja gospodarcza nie dokonuje się z dnia na dzień, firmy, które dokonały przekształcenia w e-business pokazują, że w krótkim czasie są zdolne osiągnąć przewagę nad konkurencją. Zastosowanie nowych technologii komputerowych prowadzi do zwiększenia efektywności, produktywności, obniżenia kosztów oraz zwiększenia elastyczność przedsiębiorstwa.  Sektor technologii informacyjnych zajmuje się opracowywaniem nowych sposobów działania i narzędzi, których wdrożenie ma na celu podniesienie efektywność przedsiębiorstw. Dzieje się to poprzez automatyzację procesów zachodzących w firmie, zwłaszcza w zakresie przepływu informacji. Zastąpienie pracy ludzkiej użyciem komputerów do gromadzenia, przetwarzania i udostępniania danych radykalnie zwiększa skalę wykonywanych operacji, podnosi ich szybkość, dokładność oraz zmniejsza liczbę błędów. Pozwala to na podniesienie produktywności ludzi i sprzętu, a tym samym na obniżenie kosztów np. poprzez ograniczenie liczby osób zajmujących się pracą biurową. Równocześnie wdrożenie IT przyczynia się do poprawy elastyczności struktury organizacyjnej firmy poprzez spłaszczenie struktury (obserwuje się tendencję do redukowania kadry kierowniczej średniego szczebla). Dysponując szerokim i bezpośrednim dostępem do informacji, kierownictwo firmy jest w stanie precyzyjnie kontrolować przebieg pracy i przenieść uwagę na kwestię racjonalizacji i optymalizacji zachodzących procesów. Dlatego też szczególne znaczenie ma komputeryzacja księgowości i zarządzania finansami firmy.  Punktem wyjścia w rozważaniach nad Nową Gospodarką powinna być przede wszystkim specyfika funkcjonowania sieci. Samo wdrożenie IT w firmie bez integracji ze światem zewnętrznym za pośrednictwem Internetu, nie przyniesie korzyści na szeroką skalę, ponieważ nie zadziała efekt mnożnika. Właśnie taką sytuację obserwujemy w Polsce. Oczekiwane korzyści z przeniesienia operacji gospodarczych do sieci (w formie elektronicznej) są nierozerwalnie związane z jej parametrami i zasięgiem. Po pierwsze warunkiem koniecznym jest, aby wielkość, dostępność, niezawodność i szybkość przesyłu sieci spełniała określone standardy gwarantujące funkcjonowanie bez zakłóceń. Po drugie dopiero wraz z rozwojem sieci otwierają się coraz to większe możliwości w zakresie komunikacji, współpracy i koordynacji pomiędzy konsumentami, firmami i ich kooperantami.  Nowa Gospodarka nie jest niestety wolna od pewnych negatywnych zjawisk, tzw. niedoskonałości rynku. Ponieważ gospodarka internetowa może się rozwijać dzięki standaryzacji technologii, standardy są pożądane. Może jednak wystąpić sytuacja, w której korzyści wynikające ze stosowania standardów przewyższają wartość zawartą w produkcie. Klasycznym przykładem jest przypadek Microsoftu. Obecnie Microsoft kontroluje 90% rynku oprogramowania w segmencie systemów operacyjnych. To właśnie tej firmie zawdzięczamy eksplozję popularności komputerów osobistych, niemniej za przywiązanie do powszechnie obowiązującego standardu klienci płacą dosłownie i w przenośni - przykładowo narzekając na zawodność systemów związaną z podatnością na zaifekowanie wirusami komputerowymi i wynikające stąd zagrożenia.  Niebezpieczeństwo monopolizacji, jakie wynika z efektu zależności, od standardów potęguje dodatkowo Prawo Rosnących Przychodów, które w przemyśle informacyjnym zastąpiło powszechnie obowiązujące Prawo Malejących Przychodów. Jednostkowy koszt opracowania programu jest bardzo wysoki, ale drastycznie maleje, gdy rozłoży się go na tysiące sprzedanych sztuk. W ten sposób pojawia się model sukcesu samonapędzającego się przy rosnących nieskończenie korzyściach skali. Pociesza fakt, że pozycja monopolisty jest marzeniem niejednej firmy i przy założeniu, że w Nowej Gospodarce rynki będą otwarte (bez sztucznych barier wejścia jak np. koncesje), monopol stale zagrożony ze strony konkurencji będzie z jednej strony nietrwały, a z drugiej strony zostaną samoczynnie ograniczone negatywne skutki jego występowania.  Przegląd korzyści, jakie odnoszą firmy prowadzące tzw. "e-biznes" przedstawia tabela: Zalety e-biznesu. Nowe technologie, które ułatwiają firmom ekspansję, sprawiają, że rynki stają się bardziej konkurencyjne i efektywne. Równolegle w skali mikrodziałalności gospodarczej towarzyszy rosnąca presja na podnoszenie efektywności, a szybkość przemian pociąga nieustanne ryzyko. W tych warunkach szczególne znaczenie zyskują aktywa niematerialne (intangibles) jak na przykład siła marki, która jest wyznacznikiem renomy firmy i decyduje o zaufaniu klientów. Przede wszystkim jednak o wartości przedsiębiorstwa stanowi teraz kapitał intelektualny - jego pracownicy. Zakres i jakość wiedzy, jaką dysponuje przedsiębiorstwo, przesądza o jej przyszłości. Przy tym stale aktualizowany i powiększany zasób wiedzy ma tę zaletę, że nie traci, a wręcz przeciwnie, zyskuje na wartości. Dlatego stosując strategię ucieczki do przodu, firma jest w stanie utrzymać stałą przewagę konkurencyjną.  Zaufanie inwestorów do firm z sektora nowych technologii znajduje odbicie na światowych giełdach. Można podać następujące powody tendencji do wysokiej wyceny spółek internetowych. Po pierwsze firmy, według zasady - "zwycięzca bierze wszystko", prowadzą politykę silnej ekspansji (średnio 30% wzrostu rocznie), dążąc do zdobycia jak największego udziału na rynku. A drugim powodem są właśnie wydatki inwestycyjne firm na dobra i usługi niematerialne. W wyniku rosnącego udziału aktywów niematerialnych typu: licencje, patenty, ale i marka, nowe metody produkcji i świadczenia usług, zbieranie informacji o rynku, tworzenie baz danych - następuje zniekształcenie rzeczywistej wartości firmy w stosunku do wyceny dokonanej tradycyjnymi metodami.  Przy okazji warto wspomnieć, że amerykańskie firmy stosują nową metodę wynagradzania, uzupełniając płacę podstawową opcjami na zakup akcji. Jest to instrument bezpieczny dla firmy, ponieważ nie zwiększa kosztów, a działa motywacyjnie wyzwalając zaangażowanie pracowników, których interes jest od tej pory mocno związany z sukcesem firmy. W przypadku załamania na giełdzie lub spadku kursu akcji danej spółki ta forma wynagradzania naraża pracowników na wyskokie straty.  Oczywiście Nowa Gospodarka pozostaje wierna regule, że wycena musi odzwierciedlać prawdziwą wartość przedsiębiorstwa. Jeśli akcje są przecenione, korekta jest nieunikniona. Dlatego więc obserwowana tendencja do zwiększonej amplitudy falowania kursów akcji ma źródło między innymi w zmiennych nastrojach inwestorów, którzy balansują pomiędzy niepewnością, a nadmiernym optymizmem, co do przyszłości gospodarki internetowej.  Chociaż Nowa Gospodarka niesie ze sobą więcej korzyści niż zagrożeń, stawia firmy zarówno duże, jak i małe przed poważnym wyzwaniem, jakim jest dostosowanie się do nowych warunków. Niestety wraz z rosnącą dostępnością technologii informacyjnych sam fakt ich wdrożenia nie poprawi radykalnie pozycji firmy. Aby utrzymać się na rynku, nie wspominając o ekspansji, zarządzający muszą dokonać gruntownej restrukturyzacji, a nawet przeprojektowania przedsiębiorstwa (reinventing).  Nowa Gospodarka wymaga nowej kultury organizacyjnej - filozofii prowadzenia biznesu oraz metod i narzędzi. Firmy będą miały do czynienia z rosnącymi oczekiwaniami klientów, ponieważ nabywcy mając nieograniczony dostęp do informacji o produktach i cenach, będą poszukiwali najkorzystniejszych ofert. Presja ze strony konkurencji przyczyni się do stabilizacji cen, a jakość oferowanych produktów i poziom obsługi klienta rozstrzygnie, kto odniesie sukces na rynku. Indywidualne podejście, rozpoznanie potrzeb, oszczędność czasu i wygoda w dokonywaniu zakupów, a z drugiej strony szeroki zakres oferty to oczekiwane korzyści dla klientów sklepów wirtualnych.  Zmiany w kulturze i organizacji przedsiębiorstw pociągają za sobą kształtowanie nowych wymagań wobec pracowników. Pożądanymi cechami są zdolność do trafnego podejmowania decyzji, umiejętność uczenia się i chęć do stałego dokształcania, umiejętność przystosowywania się do zmian, kreatywność, gotowość do zaangażowania w sprawy firmy oraz umiejętności komunikacji interpersonalnej. Technologie informacyjne zastępują rutynową pracę człowieka, więc w rezultacie popyt na zawody nie wymagające wysokich kwalifikacji będzie systematycznie malał. Przykładowo handel elektroniczny w dużym stopniu zastąpi tradycyjną sprzedaż. Jednocześnie rozwój sektora zaawansowanych technologii przyczynia się do tworzenia nowych miejsc pracy, chociaż o zdecydowanie innym charakterze. Już teraz na rynku zaczyna brakować pracowników o umiejętnościach z zakresu IT jak programistów, analityków, inżynierów elektroników, grafików komputerowych itd.  Mała podaż odpowiednio wykwalifikowanych pracowników traktowana jest jako poważne ograniczenie w rozwoju Nowej Gospodarki. Taka sytuacja potwierdza konieczność dostosowania procesu edukacji do realiów rynkowych. Przy czym jest to problem ogólnoświatowy, nie tylko Polski. Także w Stanach Zjednoczonych mówi się, że sektor edukacji przygotowuje zbyt wiele osób do zawodów, na które nie będzie w przyszłości zapotrzebowania.  Funkcjonowanie w sieci niesie ze sobą szereg potencjalnych zagrożeń natury zarówno społecznej, prawnej jak i ekonomicznej. Przekonanie, że rozwiązanie dla nich przyniesie postęp techniczny jest błędne. Ponieważ są to stare problemy, które na gruncie gospodarki internetowej zyskują nowy wymiar, wymagają one przyjęcia twórczej postawy i wypracowania nowatorskiego podejścia.  Przykładem służy tu kwestia prywatności. Dane osobiste od dawna są dostępne, chociażby w książkach telefonicznych. Tak samo zwyczaje kupujących od wieków były rozpoznawane przez sprzedawców i trudno powiedzieć, czyją tak naprawdę były własnością - sprzedających, czy może jednak klientów. Obecnie współczesna technika pozwala gromadzić rozproszone dane i łączyć je ze sobą, tworząc w efekcie szczegółowy zasób wiedzy o zwyczajach poszczególnych osób. Świadomość faktu, że taka wiedza istnieje i niepewność, do jakich celów może zostać wykorzystana, budzi poczucie zagrożenia.  Wraz z rozwojem gospodarki elektronicznej rośnie problem tzw. przestępczości elektronicznej w postaci rozpowszechniania wirusów komputerowych, kradzieży, a nawet terroryzmu - działań destrukcyjnych mających na celu unieruchomienie pracy sieci. Oprócz problemów, z którymi obecnie mamy bezpośrednio do czynienia, z czasem ujawnią się także negatywne efekty mające poważne konsekwencje dla społeczeństwa. Ich źródłem jest między innymi nowy podział społeczny (digital divide) występujący w skali zarówno narodowej i międzynarodowej. Jest to wynik rosnącego zróżnicowania w dostępności do Internetu, nowoczesnych technologii i wiedzy. Budzi on troskę organizacji międzynarodowych, zważywszy, że dostępność do Internetu w gospodarstwach domowych krajów wysoko rozwiniętych sięga 40%, podczas gdy w krajach biednych zaledwie 2%.  Przedsiębiorcy wskazują na szereg elementów, które hamują rozwój gospodarki internetowej. Należą do nich: brak przejrzystych uregulowań prawnych, niepokój przed nadmiernym opodatkowaniem handlu elektronicznego, zawodność Internetu, brak powszechnie akceptowanych rozstrzygnięć odnośnie ochrony własności intelektualnej. Wraz z procesem globalizacji gospodarki szczególnie palący staje się problem wypracowania uznawanych na całym świecie regulacji prawnych określających podstawowe zasady prowadzenia elektronicznej działalności gospodarczej. Wymaga to przyjęcia w skali międzynarodowej wielu wspólnych rozwiązań z zakresu prawa handlowego, cywilnego, podatków, ceł itd.  W obliczu przemian konieczne jest dostosowanie roli rządu i państwa do nowej rzeczywistości. Zadania z zakresu regulacji i alokacji muszą ustąpić aktywnej postawie przewodzenia społeczeństwu w coraz to szybciej zmieniającym się otoczeniu technologicznym. Główne zadania to kształtowanie otoczenia prawno-ekonomicznego sprzyjającego atmosferze konkurencyjności i innowacyjności (otwartość rynków) w tym: liberalizacja rynku telekomunikacyjnego, budowanie zaufania społecznego (konsumenci chcą mieć zapewniony ten sam poziom ochrony jak w tradycyjnym handlu), ułatwianie dostępu do Internetu, wyrównywanie szans społecznych, maksymalizowanie zysków i minimalizowanie strat związanych z transformacją w kierunku gospodarki elektronicznej. Wreszcie struktury państwowe nie mogą nie wykorzystać możliwości, jakie niesie przeniesienie operacji świadczenia usług do Internetu, np. w zakresie publikowania informacji, prowadzenia rozliczeń podatkowych itd.  Podsumowanie Nowa, internetowa, Gospodarka nie jest kolejnym etapem rozwoju gospodarczego epoki przemysłowej, ale początkiem ery informacyjnej. Jest to konsekwencja przełomu, jakim jest umiejscowienie komunikacji i działalności gospodarczej w wymiarze elektronicznym. W Stanach Zjednoczonych gospodarka internetowa rozwija się najszybciej dzięki oparciu o solidne fundamenty gospodarki liberalno-kapitalistycznej. Charakterystycznymi cechami Nowej Gospodarki są: szybkość zmian, znaczenie wiedzy i informacji jako podstawowych aktywów tworzących wartość dodaną, rozwój przemysłów wytwarzających dobra i usługi informacyjne. Nowe otoczenie ekonomiczne wymaga od firm i ludzi umiejętności dostosowania do zmieniających się warunków. Ulega zmianie sposób funkcjonowania i oceny wartości firmy, charakter pracy i w konsekwencji życia. Elektroniczna gospodarka niesie wiele korzyści związanych z dostępem do informacji, rynków na całym świecie, pojawiają się nieznane dotąd możliwości, ale i wyzwania. Dlatego rozwój Nowej Gospodarki staje się coraz większym przedmiotem zainteresowania i troski rządów i organizacji międzynarodowych. Bibliografia
Artykuły
- A New Economy for the New World?; Economist, 09/25/99, vol. 352.
- How real is the new economy?; Economist, 07/24/99, vol. 352.
- Investing for the New Economy & Dollars Sense Winter 2000.
- The New Economy Finally Gets Some Respect; Business Week, 07/26/99.
- Baker Dean, The New Economy; Dollars & Sense, Mar/Apr2000.
- Brown Lester R, Flavin Christopher, A New Economy for a New Century, Humanist, May/Jun99, vol. 59.
- Brown William S, Market Failure in the New Economy, w: Journal of Economic Issues, Mar 2000, vol. 34.
- De Long J. Bradford, What `New" Economy?, Wilson Quarterly, Autumn 98, Vol. 22.
- Dreman David, What New Economy? Forbes, 04/17/2000, vol. 165.
- Goldman M. Corey, Brave 'new economy", May 2000, CNN America, INC., http://cnnfn.com

- Greenspan Alan, Wilcox James A., Is there a new economy?; California Management Review, Fall 98, vol. 41.
- Hackbarth Gary, Kettinger William J., Building an E-Business Strategy, Information Systems Management, Summer 2000, vol. 17.
- Issacson Walter, The microchip is the dynamo of a new economy...driven by the passion of Intel's Andrew Grove, Time, 12/29/97-01/05/98 Double Issue, vol. 150.
- Lenihan Rob, Prepare for your future, May 2000, CNN America, INC; http://cnnfn.com

- Malone Michael S., Which are the most valuable companies in the new economy?, Forbes, 05/29/2000 Supplement ASAP, vol. 165.
- Mandel Michael J., The New Economy; Business Week, 01/31/2000.
- Mendell, New skills for a new economy; InfoWorld, 12/06/99, vol. 21.
- Nakamura Leonard, Intangibles: What Put the New In the New Economy?, Business Review, Jul/Aug 99.
- Oliver Daniel, Ferguson Tim W., Privacy Shmivacy, Forbes, 04/17/2000, vol. 165.
- Olsen Curtiss, Accounting For A New Economy, Outlook, Spring 99, vol. 67.
- Pospisil Vivian, New Rules, Old Lessons, Industry Week, 10/19/98, vol. 247.
- Sahlman William A., The New Economy Is Stronger Than You Think, Harvard Business Review, Nov/Dec 99, vol. 77.
- Samuelson Robert J., Puzzles of the 'New Economy, Newsweek, 04/17/2000, vol. 135.
- Stiroh Kevin, Is There a New Economy?, Challenge, Jul/Aug 99, vol. 42.
- Tyson Laura D'Andrea, Though It's a New Economy, It's Got Some Old Flaws; Business Week, 01/10/2000 Issue 3663.
- Wagner Cynthia G., Digital Engine Powers New Economy; Futurist, Apr 99, vol. 33.
|
|
|