Poemat o św. Pawle

Poemat o św. Pawle

Strona główna Rozmaitości Poemat o św. Pawle Poemat o św. Pawle
ks. Bogusław Zeman SSP

WIERZĘ W MIŁOŚĆ
Poemat o św. Pawle Apostole


1. Prawo żyje we mnie

Wiem, co robię,
wiem, że postępuję słusznie.
Bóg zrodził mój naród
i wychował w kołysce Prawa.
Prawo mówi, kim jestem,
więc słucham Prawa.
Ono jest moją szansą
i światłem, w którym poznaję
grzech i sprawiedliwość.

Nieposłuszeństwo Prawu to grzech,
a za grzech grozi śmierć.
Muszę być sprawiedliwy,
jeśli chcę żyć.
Tylko sprawiedliwi będą zbawieni,
tylko sprawiedliwi…
Bóg mnie zbawi,
jeśli będę sprawiedliwy,
jeśli cały stanę się… Prawem.
Więc ubieram się w przykazania,
przywiązuję je do czoła i ramienia,
zakładam na nogi,
wpuszczam sobie do oczu i uszu,
kładę na języku.
Moje serce bije Prawem,
myślę Prawem,
czuję Prawem.
Żyję ja, już nie ja,
ale żyje we mnie Prawo.

Jestem gorliwym faryzeuszem.
Kto łamie Prawo,
jest moim wrogiem.
Wyznawcy Jezusa depczą Prawo.
Mówią, że on jest Bogiem!
Heretycy!
Bóg jest jeden
i nie ma innego!
Ci chorzy ludzie niszczą mój naród,
wprowadzają do synagogi pogan,
nieczystym dają miejsce wśród świętych!
Nie wolno kalać świętości,
trzeba oddzielić świętych od bałwochwalców!
Gorliwość mnie pożera,
ona mi każe nienawidzić!
Nie spocznę, dopóki choć jeden nieczysty
zagraża świętej wierze
mojego narodu.
Dla grzeszników nie ma miejsca wśród świętych!
Tak każe Prawo,
a Prawa trzeba słuchać!
Ja byłem przy śmierci Szczepana
i doprowadzę sprawę tej sekty do końca!

Jestem Szaweł,
Szaweł z Tarsu w Cylicji,
Żyd z plemienia Beniamina,
wychowanek Gamaliela,
faryzeusz,
prześladowca imienia Jezusa.